Publikacje, hobby, o mnie, czyli bliżej psychologa

Artykuły i książki Jacka Miklasiewicz

Wprowadzenie

Od blisko 35 lat prowadzę interdyscyplinarne prace naukowe i badawcze w obszarach filozofii, antropologii kulturowej, metafizyki oraz psychologii, ze szczególnym uwzględnieniem tradycji chińskiej i systemów wschodnich. Zainteresowania te nie wynikają z fascynacji tematyką „alternatywną”, lecz są logiczną konsekwencją pogłębionej refleksji nad genezą świadomości, strukturą rzeczywistości oraz funkcjonowaniem człowieka w świecie, w którym technologia, kultura i duchowość splatają się nierozerwalnie.

Obecnie przygotowuję rozprawę doktorską poświęconą zjawisku transcendencji i roli świadomości jako wektora przekraczania granic poznania. Jest to projekt stricte filozoficzny, choć w naturalny sposób integrujący także elementy psychologii akademickiej i refleksji nad kulturą.

Zajmuję się również publikowaniem tekstów z pogranicza filozofii i fizyki teoretycznej – jako elektronik z wykształcenia podejmuję swobodne, ale uporządkowane próby refleksji nad strukturą czasoprzestrzeni, naturą bytu i relacją masa–czas oraz w ramach interdyscyplinarnego obszaru fotoniki stosowanej oraz optoelektroniki. Badania te mogą znaleźć potencjalne zastosowanie w systemach precyzyjnej komunikacji optycznej, transmisji danych w środowiskach ekstremalnych oraz eksperymentach z zakresu biofotoniki. Nie są to publikacje naukowe w sensie ścisłym, lecz spekulatywne modele służące eksploracji pojęć i poszerzaniu pola możliwego poznania.

Wszystkie prezentowane tu teksty – niezależnie od tego, czy dotyczą ontologii, świadomości, struktury wymiarów czy teorii czasu – są częścią większego projektu badawczego, zakorzenionego w tradycji filozofii klasycznej i współczesnej oraz ugruntowanego w doświadczeniach międzykulturowych, w tym wieloletnich badaniach nad duchowością i epistemologią kultur Wschodu.



Świadomość codzienna i świadomość bytu – droga ku transcendencji

Czym jest świadomość? Najczęściej rozumiemy ją jako zdolność rejestrowania i rozpoznawania tego, co dzieje się wokół nas. Dzięki niej orientujemy się w świecie, potrafimy nazwać przedmioty, zidentyfikować ludzi, rozpoznać emocje i przewidzieć zagrożenia. Świadomość codzienna pełni więc funkcję praktyczną – jest narzędziem przetrwania i uczestniczenia w życiu społecznym.

Na tym poziomie świadomość jawi się jako pojęcie oczywiste, niemal encyklopedyczne: stan, w którym człowiek zdaje sobie sprawę z otoczenia i samego siebie. Jednak zarówno definicja potoczna, jak i definicja słownikowa okazują się chybione. Chybione, ponieważ redukują świadomość do jej zewnętrznych przejawów, traktując ją jako zdolność psychologiczną, a nie jako rzeczywistość samą w sobie. Gdyby bowiem ta codzienna świadomość była kluczem do transcendencji, każdy człowiek, żyjący w nieustannym doświadczeniu zmysłów i emocji, osiągałby naturalnie stan duchowego przekroczenia. Tak się jednak nie dzieje.

Najistotniejszą formą świadomości nie jest więc świadomość zewnętrzna ani emocjonalna, lecz świadomość bytu. To nie jest jedynie stwierdzenie: „istnieję”. Każdy człowiek, nawet nie zagłębiając się w refleksję, ma świadomość, że żyje. Świadomość bytu oznacza coś więcej: jest doświadczeniem egzystencji samej w sobie, doświadczanej w sposób czysty, niezapośredniczony przez przedmioty, uczucia czy bodźce.

Taki wymiar odsłania się w stanach pogłębionej introspekcji, na granicy półsnu, gdy percepcja odcina się od zewnętrznych bodźców i cała uwaga kieruje się ku istnieniu. Wtedy świadomość nie jest już funkcją poznawczą, lecz przeżyciem samej egzystencji – aktem kontemplacji bycia. Człowiek doświadcza, że myśli, emocje, obrazy i impulsy są jedynie interpretacjami generowanymi przez umysł, a pod nimi pozostaje coś pierwotnego – sama obecność, samo „jestem”. Doświadcza własnej egzystencji.

W tym wymiarze świadomość daje nie wiedzę o świecie, lecz wiedzę o istnieniu – wiedzę tak głęboką, że staje się bezpośrednim doświadczeniem. To właśnie świadomość bytu otwiera drogę ku transcendencji. Nie prowadzi ku niej świadomość społeczna, poznawcza czy emocjonalna – te pozostają jedynie płaszczyzną powierzchniową. Transcendencja wymaga przekroczenia, a to przekroczenie zaczyna się od wejścia w głąb siebie, w doświadczenie bytu czystego i samoistnego.

Świadomość bytu jest więc jednym z kluczy transcendencji – kluczem szczególnym, choć nie jedynym. Droga transcendencji nie jest prostym otwarciem jednej bramy, lecz aktem przechodzenia przez wiele drzwi, często przeciwstawnych. Jednak bez świadomości bytu żaden inny klucz nie prowadzi dalej. To ona pozwala uczynić pierwszy krok – przejść od świadomości powierzchownej, zakorzenionej w funkcjach życia, ku świadomości głębokiej, otwierającej człowieka na doświadczenie transcendencji.

Jest to autorska koncepcja, którą formułuję, lecz jej prawdziwość potwierdzają również realne mechanizmy funkcjonowania współczesnego świata. Koncerny medialne i struktury informacyjne od dawna wiedzą, że tak długo, jak uwaga człowieka zostaje wciągnięta w nieustanny strumień informacji, newsów, sensacji czy bodźców cyfrowych, tak długo pozostaje on na poziomie świadomości powierzchownej i staje się podatny na manipulację. Według obowiązujących dziś narracji wmawia się nam, że jesteśmy zdolni koncentrować się na informacji jedynie przez kilka sekund, że nasza percepcja musi być stale podsycana zmianą, nowością i natychmiastową reakcją. Roztacza się nawet wizje, iż w wyniku „rozwoju i ewolucji” oraz nieuchronnego marszu cywilizacji, nasza zdolność analizy obrazu czy treści została zredukowana do jednej, dwóch, najwyżej trzech sekund. Człowiek, który w to wierzy i poddaje się temu rytmowi, nie kontempluje i nie sięga w głąb siebie – a przez to traci dostęp do świadomości bytu i daje się łatwo sterować. Tego rodzaju tłumaczenie jest jednak złudne. Nie mamy tu bowiem do czynienia z ewolucją, lecz raczej z de-ewolucją – ze zubożeniem wewnętrznego doświadczenia i odcięciem od tego, co w człowieku najgłębsze. W takim stanie nie posiadamy prawdziwej świadomości, lecz trwamy w nieustannym rozproszeniu. I właśnie owo odcięcie od kontemplacji jest jednym z najskuteczniejszych narzędzi utrzymywania ludzkiej uwagi na poziomie powierzchownym, a nie na poziomie otwierającym na doświadczenie siebie.


Everyday Consciousness and the Consciousness of Being – The Path to Transcendence

What is consciousness? We usually understand it as the ability to register and recognize what is happening around us. Thanks to it, we orient ourselves in the world, we can name objects, identify people, recognize emotions, and anticipate dangers. Everyday consciousness therefore serves a practical function – it is a tool for survival and for participating in social life.

At this level, consciousness appears as something obvious, almost encyclopedic: a state in which a person becomes aware of their surroundings and of themselves. Yet both the colloquial and the dictionary definition turn out to be misleading. Misleading because they reduce consciousness to its external manifestations, treating it as a psychological capacity rather than as a reality in itself. For if this everyday consciousness were truly the key to transcendence, every human being, immersed daily in the ceaseless experience of senses and emotions, would naturally attain a state of spiritual transcendence. But this does not happen.

The most essential form of consciousness is therefore neither external nor emotional, but rather the consciousness of being. This is not simply the statement: “I exist.” Every person, even without deep reflection, is aware that they are alive. The consciousness of being means something more: it is the experience of existence itself, grasped in its pure form, unmediated by objects, feelings, or stimuli.

Such a dimension reveals itself in states of deep introspection, on the threshold of half-sleep, when perception cuts itself off from external stimuli and the entire attention turns inward toward existence. Then consciousness is no longer a cognitive function but an experience of existence itself – an act of contemplating being. A person realizes that thoughts, emotions, images, and impulses are merely interpretations generated by the mind, and beneath them remains something primordial – sheer presence, the simple “I am.” It is the direct experience of one’s own existence.

In this dimension, consciousness does not provide knowledge about the world, but rather knowledge of existence – a knowledge so profound that it becomes direct experience. It is precisely the consciousness of being that opens the path toward transcendence. It is not social, cognitive, or emotional awareness that leads there – those remain only surface layers. Transcendence requires going beyond, and this going beyond begins with entering into oneself, into the experience of being in its pure and self-sustaining form.

The consciousness of being is thus one of the keys to transcendence – a key that is unique, though not the only one. The path to transcendence is not simply the opening of a single gate, but the act of passing through many doors, often mutually opposed. Yet without the consciousness of being, no other key will lead further. It is this that makes the first step possible – the move from surface consciousness, rooted in the functions of everyday life, to deep consciousness, which opens the human being to the experience of transcendence.

This is an original concept that I formulate, yet its validity is confirmed by the real mechanisms of the contemporary world. Media conglomerates and information structures have long known that as long as human attention is absorbed by the endless stream of news, sensations, and digital stimuli, it remains at the level of surface consciousness and is susceptible to manipulation. According to prevailing narratives today, we are told that we can focus on information for only a few seconds, that our perception must constantly be fueled by novelty, change, and immediate reaction. There are even visions suggesting that as a result of “development and evolution” and the inevitable march of civilization, our ability to analyze an image or text has been reduced to one, two, at most three seconds. A person who believes this and submits to that rhythm does not contemplate, does not reach inward – and thus loses access to the consciousness of being, becoming easy to control. Such an explanation, however, is illusory. Here we are not dealing with evolution, but with de-evolution – with the impoverishment of inner experience and the severing from what is deepest in the human being. In such a state we do not possess true consciousness, but remain in perpetual distraction. And it is precisely this severing from contemplation that constitutes one of the most effective tools for keeping human attention on the surface level, rather than on the level that opens onto the experience of oneself.


O naturze bytu w kontekście wymiarów


„Trzeba z konieczności powiedzieć i myśleć, że tylko to, co jest, istnieje. Bo byt jest, a niebytu nie ma.”
— Parmenides, fragment B2, tłum. za: Władysław Tatarkiewicz, Historia filozofii, t. 1, Warszawa: PWN, 1990, s. 34–35.

W filozofii klasycznej i logice, zasada niesprzeczności brzmi: „Jest byt, a niebytu nie ma”. To stwierdzenie, które zakłada, że coś albo istnieje, albo nie istnieje. Nie może być dwóch sprzecznych prawd w tym samym czasie – coś nie może jednocześnie być i nie być.

Jednakże, wydaje się, że ta zasada jest ograniczona i odnosi się jedynie do określonego poziomu rzeczywistości. To, co w logice klasycznej i filozofii wydaje się być fundamentalną prawdą, jest w gruncie rzeczy tylko modelem, który nie uwzględnia całej złożoności bytów istniejących poza zakresem naszej poznawczej dostępności oraz wymiarów obcych naszej wiedzy.

Zastanówmy się nad klasycznym przykładem: jeżeli w trójwymiarowej przestrzeni narysujemy na kartce człowieka, teoretycznie powstaje dwuwymiarowy byt. Na kartce mamy dwa wymiary – długość i szerokość. I potocznie można by powiedzieć, że taki byt istnieje w przestrzeni dwuwymiarowej. Jednak, z perspektywy trójwymiarowej, taka interpretacja jest zafałszowana.

Dlaczego? Ponieważ sama kartka ma grubość – to oznacza, że już na poziomie „samego rysunku” mamy do czynienia z trzema wymiarami. Tusz na kartce ma grubość, ołówek, którym rysujemy, ma grubość. Co więcej, ten dwuwymiarowy obraz jest tylko symulacją, emulacją bytu dwuwymiarowego, stworzony w trójwymiarowej rzeczywistości - w istocie jako dwuwymiarowy byt nie istnieje.

Zatem, w rzeczywistości trójwymiarowej, nie jesteśmy w stanie stworzyć „czystego” bytu dwuwymiarowego. Każdy byt w przestrzeni trójwymiarowej będzie zawierał w sobie elementy trzeciego wymiaru, niezależnie od tego, jak bardzo będziemy starali się go przedstawić jako dwuwymiarowy.

Powstaje z tego wywodu zasada ogólna: niemożność stworzenia bytu n–1 w przestrzeni n. To prowadzi do istotnego wniosku ontologicznego: W danym wymiarze n nie jest możliwe stworzenie czystego bytu n–1, ponieważ nie istnieją w nim narzędzia do tworzenia obiektów o niższym wymiarze w sensie dosłownym. Możliwe jest jedynie stworzenie emulacji takiego bytu. Zatem, patrząc z perspektywy trójwymiarowej, dwuwymiarowy byt narysowany na kartce jest nieprawdziwy, bo jest tylko wyobrażeniem, które nie posiada pełnej realności, jaką mogłyby posiadać byty rzeczywiste.

Podobnie w przestrzeni czterowymiarowej nie będzie możliwe stworzenie obiektu trójwymiarowego, ponieważ czwarty wymiar nie dysponuje narzędziami do kreowania czystych obiektów o trzech wymiarach. W czterowymiarowej rzeczywistości będziemy mogli stworzyć tylko emulację bytu trójwymiarowego. Powstanie byt jako iluzja: z perspektywy wyższego wymiaru nigdy byt niższego wymiaru istnieć realnie nie będzie. Tożsama zasada będzie obowiązywać dla każdego kolejnego wymiaru Z(n)⇒Z(n+1).

Powiązanie tych idei z zasadą niesprzeczności – „Jest byt, a niebytu nie ma” – daje ciekawe wnioski. Z punktu widzenia n – byt może istnieć, ale z perspektywy n+1 (czyli z wyższego wymiaru), ten byt już nie istnieje. Możemy zatem uznać, że dla wymiaru n+1, byt staje się tylko teorią, projekcją, emulacją.

Zatem, w każdym wymiarze: Byt istnieje w swoim wymiarze, ale w wyższym wymiarze nie jest już bytem – jest tylko projekcją.

Wniosek: świat jest jednocześnie „bytem” i „nie-bytem”. Ta zasada ma głębokie konsekwencje. Zawsze, gdy patrzymy na świat z perspektywy danego wymiaru, wszystko, co istnieje, jest uważane za prawdziwe. Jednak z wyższego wymiaru okazuje się, że to, co w naszym wymiarze jest „bytem”, w wyższym stanie się jedynie „projekcją” – „nie bytem”. Jest to swego rodzaju logiczna sprzeczność, w której byt istnieje i nie istnieje jednocześnie, zależnie od tego, jaką perspektywę przyjmiemy.

Jest to filozoficzne wyzwanie, które, choć może wydawać się paradoksalne, może wskazywać na sposób, w jaki różne poziomy rzeczywistości mogą współistnieć w ramach naszej ograniczonej percepcji.



On the Nature of Being in the Context of Dimensions


"It is necessary to say and to think that only what is, exists. For being is, and non-being is not."
— Parmenides, fragment B2, translation based on: Władysław Tatarkiewicz, History of Philosophy, vol. 1, Warsaw: PWN, 1990, pp. 34–35.

In classical philosophy and logic, the principle of non-contradiction states: “Being is, and non-being is not.” This assertion assumes that something either exists or does not exist — two contradictory states cannot coexist at the same time. In other words, something cannot both be and not be simultaneously.

However, this principle appears to be limited and applies only to a specific level of reality. What is considered a fundamental truth in classical logic and philosophy is, in fact, a model — one that does not account for the full complexity of beings that exist beyond our cognitive reach or dimensions foreign to our understanding.

Let us consider a classical example: if we draw a human figure on a sheet of paper in three-dimensional space, we theoretically create a two-dimensional being. On the paper, we find only length and width — two dimensions. One might casually say that this figure exists in two-dimensional space. However, from a three-dimensional perspective, this interpretation is misleading.

Why? Because the paper itself has thickness — even the ink has volume. Thus, at the level of the drawing itself, we are already dealing with three dimensions. Furthermore, this "two-dimensional" image is merely a simulation or emulation of a two-dimensional being, created within a three-dimensional reality — it does not actually exist as a purely two-dimensional entity.

Therefore, within a three-dimensional reality, we are incapable of creating a truly “pure” two-dimensional being. Every entity in three-dimensional space will inherently contain elements of the third dimension, regardless of our efforts to represent it as flat or two-dimensional.

From this reasoning, a general principle emerges: it is impossible to create a truly (n–1)-dimensional being within an n-dimensional space. This leads to an important ontological conclusion: in any given dimension n, it is not possible to generate a pure (n–1)-dimensional object, because the tools to do so do not exist within that dimension. At best, we can create emulations. Thus, from the perspective of three-dimensional space, a two-dimensional being drawn on paper is not truly real — it is merely a representation, lacking the full ontological status of actual beings.

Similarly, in a four-dimensional space, it would not be possible to create a truly three-dimensional object, because a higher-dimensional reality cannot generate pure lower-dimensional entities. It can only simulate them. What arises, then, is an illusion: from the perspective of the higher dimension, a lower-dimensional being can never truly be. This same principle applies recursively to each successive dimension:

Z(n) ⇒ Z(n+1)

Now, if we relate this to the principle of non-contradiction — “Being is, and non-being is not” — an intriguing insight emerges. From the standpoint of dimension n, a being may exist. But from the standpoint of dimension n+1, that same being becomes only a theory, a projection, an emulation.

Thus, in each dimension, a being exists in its own realm — but from the viewpoint of a higher dimension, it ceases to be a true being and becomes only a projection.

Conclusion: The world is simultaneously composed of “being” and “non-being.” This principle has profound implications. Whenever we perceive the world from within a particular dimension, everything that exists within it seems real. However, from the vantage point of a higher dimension, what is “being” in one level becomes merely a projection — a “non-being.” This presents a kind of logical paradox in which a being both is and is not, depending on the perspective we adopt.

This is a philosophical challenge which, though it may seem paradoxical, might point toward a way in which multiple levels of reality coexist within the bounds of our limited perception.


Teoria gęstości czasu

Propozycja alternatywnego ujęcia czasoprzestrzeni w kontekście relacji masa–czas

Abstrakt

Niniejszy artykuł prezentuje alternatywną propozycję struktury czasoprzestrzeni, inspirowaną, lecz nieskrępowaną teorią względności. Główne założenie opiera się na uznaniu podwójnej natury czasu jako jednocześnie istniejącej i płynącej struktury, przy czym masa wpływa na lokalną „gęstość” czasu, rozrzedzając go. Proponuję model, w którym możliwe jest falowe oddziaływanie na czasoprzestrzeń za pomocą rezonansu masy, co w przyszłości może stanowić podstawę technologii sterowania czasem i grawitacją.

Wstęp filozoficzno-fizyczny

Punktem wyjścia nie jest fizyka ściśle pojęta, lecz refleksja filozoficzna nad strukturą czasu i jego relacją do masy. Tradycyjna interpretacja relatywistyczna wskazuje, że masa zakrzywia czasoprzestrzeń, spowalniając upływ czasu w jej sąsiedztwie. Moja propozycja idzie o krok dalej: zakładam, że czas posiada strukturę gęstościową – może być mniej lub bardziej „rzadki” w zależności od obecności masy.

Czas jako byt podwójny: istniejący i płynący

  • Egzystencjalną – istnieje w czasoprzestrzeni bez masy jako struktura, niemal homogeniczna, stabilna i mierzalna.
  • Dynamiczną – płynie na planie falowym, równoległy do swojej strukturalnej obecności.

To prowadzi do założenia, że czas może mieć podwójną właściwość – podobnie jak fotony – być jednocześnie „cząstką” i „falą”. Oznacza to, że struktura czasoprzestrzeni nie jest jedynie pasywnym tłem, lecz aktywnym medium podatnym na modyfikacje.

Masa jako czynnik rozrzedzający czas

Zgodnie z moim podejściem, obecność masy rozrzedza lokalną strukturę czasu. Czas przestaje być jednolitą, niezmienną siatką. W obecności masy staje się bardziej „rzadki”, przez co:

  • Masa oddziałuje na czas → rozrzedza go.
  • Czas oddziałuje na masę → przyciąga ją do obszarów niższej gęstości czasu.

Efekt ten interpretuję jako zjawisko grawitacyjne: masa przemieszcza się w kierunku „rzadszego” czasu, podobnie jak cząstki w ośrodku przemieszczają się w kierunku mniejszego gradientu.

Rezonans masy jako mechanizm sterowania czasem

Rozważam również możliwość falowego oddziaływania na czasoprzestrzeń za pomocą masy. Gdyby udało się wprowadzić masę w kontrolowany rezonans, zgodny z parametrami czasoprzestrzeni w danym rejonie, możliwe byłoby:

  • Zmniejszanie lub zwiększanie gęstości czasu w wybranym obszarze.
  • Wytwarzanie „szczelin czasoprzestrzennych”, które mogłyby służyć do napędu obiektów.

Podsumowanie i kierunki badań

Teoria gęstości czasu wprowadza nowy sposób myślenia o czasie jako bycie dynamicznym, który może podlegać modulacji poprzez masę – a ściślej, poprzez możliwość wprowadzenia masy w stan kontrolowanej wibracji.

Kluczowe założenia:

  • Czas posiada podwójną naturę – jest zarazem strukturą przestrzenną (istniejącą) oraz procesem dynamicznym (płynącym).
  • Masa rozrzedza lokalną strukturę czasu, a obszary rozrzedzonego czasu przyciągają masę.
  • To sprzężone oddziaływanie daje w efekcie obserwowalną grawitację.
  • Możliwa jest kontrola gęstości czasu poprzez odpowiednio modulowany rezonans masowy.

To podejście może otworzyć drogę do technologii przyszłości – napędów czasoprzestrzennych, lokalnego manipulowania grawitacją oraz nowego rozumienia fal czasowych.

Uzupełnienie względem teorii względności

Warto podkreślić, że przedstawiona tutaj teoria gęstości czasu nie stoi w sprzeczności z ogólną teorią względności. Przeciwnie – częściowo się na niej opiera i jednocześnie ją rozwija, proponując nowy wymiar interpretacyjny. Zakłada bowiem, że masa i czas pozostają we wzajemnym, sprzężonym oddziaływaniu, wykraczającym poza klasyczne rozumienie geometrii czasoprzestrzeni.

Ogólna teoria względności dostarcza ram geometrycznych i kinematycznych do opisu wpływu masy, interpretowanego jako zakrzywienie czasoprzestrzeni. W proponowanym tu ujęciu efekt ten rozumiany jest jako lokalna zmiana gęstości czasu, która z perspektywy obserwatora przybiera postać matematycznego zakrzywienia.

Model ten można zatem traktować jako spekulatywne, lecz wewnętrznie spójne rozszerzenie relatywistycznej wizji wszechświata – oferujące nowe możliwości interpretacyjne oraz potencjalne zastosowania technologiczne.


mgr Jacek Miklasiewicz, psycholog
www.miklasiewicz.pl


Time Density Theory

An Alternative Interpretation of Spacetime Based on the Mass–Time Relationship

Abstract

This article presents an alternative concept of the structure of spacetime-one inspired by, but not constrained by, Einstein’s theory of relativity. The central assumption is the dual nature of time: it both exists as a spatial structure and simultaneously flows. Mass affects the local "density" of time by thinning it. The proposed model allows for the possibility of wave-based interactions with spacetime through mass resonance, potentially laying the groundwork for future technologies capable of manipulating time and gravity.

Philosophical–Physical Introduction

This approach does not originate from strictly defined physics, but rather from philosophical reflection on the nature of time and its relationship to mass. Traditional relativistic interpretations state that mass curves spacetime and slows the flow of time in its vicinity. My proposal goes further: I posit that time has a density-like structure—it may become more or less "dilute" depending on the presence of mass.

Time as a Dual Entity: Existing and Flowing

In my model, time possesses a dual nature:

  • Existential – It exists in spacetime without mass as a nearly homogeneous, stable, and measurable structure.
  • Dynamic – It flows in a wave-like manner, in parallel with its structural presence.

This leads to the hypothesis that time may exhibit a dual character—analogous to photons-functioning simultaneously as both a “particle” and a “wave.” Consequently, spacetime should not be viewed as a passive background, but rather as an active and modifiable medium.

Mass as a Factor That Thins Time

According to this theory, the presence of mass thins the local structure of time. Time ceases to be a uniform, immutable grid. In the presence of mass, it becomes more “dilute,” such that:

  • Mass acts on time → thinning it.
  • Time acts on mass → drawing it toward regions of lower temporal density.

This phenomenon is interpreted as gravity: mass migrates toward more dilute time in the same way that particles in a fluid move toward regions of lower gradient.

Mass Resonance as a Mechanism for Time Control

This model also considers the possibility of wave-based interactions with spacetime via mass. If mass could be induced into a controlled state of resonance matching the parameters of local spacetime, it might enable:

  • Local increase or decrease in the density of time.
  • The generation of “spacetime gaps” that could function as propulsion mechanisms.

Summary and Research Directions

The time density theory introduces a new way of thinking about time—as a dynamic entity modifiable via mass, and more specifically, through mass placed into controlled vibrational states.

Key Assumptions

  • Time possesses a dual nature: it exists as a spatial structure and simultaneously flows as a process.
  • Mass thins local time, and thinned time in turn draws in mass.
  • This reciprocal interaction produces the observable phenomenon of gravity.
  • Time density may be controlled through properly modulated mass resonance.

This concept could open the door to future technologies-spacetime propulsion, local gravity manipulation, and a novel understanding of temporal waveforms.

Complementing the Theory of Relativity

It is important to emphasize that the time density theory does not contradict Einstein’s general relativity. On the contrary, it builds upon it and expands it by introducing an additional interpretative dimension. It assumes that mass and time interact in a mutually coupled relationship that goes beyond the classical geometric interpretation of spacetime.

General relativity provides the geometric and kinematic framework for understanding how mass affects spacetime curvature. In the proposed model, this effect is interpreted instead as a local change in time density—which, from the observer’s perspective, manifests as mathematical curvature.

This model may thus be viewed as a speculative but internally consistent extension of the relativistic worldview—one that offers new interpretative tools and potential technological applications.


Jacek Miklasiewicz, M.A., psychologist
www.miklasiewicz.pl



Publikacje książkowe

📘Psychologia Naturalna

Psychologia Naturalna to książka, która nie opowiada o autorze — ale o mistrzach wschodu. Znajdziesz tu wybrane nauki, postawy i myśli nauczycieli duchowych, filozofów i myślicieli z różnych tradycji — przedstawione tak, by współczesny człowiek Zachodu mógł je zrozumieć i zastosować.

Autor, psycholog i wieloletni praktyk wschodnich systemów pracy z ciałem i świadomością, pełni rolę tłumacza międzykulturowego: nie tworzy nowej doktryny, lecz przekłada i porządkuje przekazy, które uznał za najbardziej wartościowe i życiowo trafne.

To nie jest manifest ani akademicki podręcznik. To przemyślany zbiór fragmentów, refleksji i obserwacji — duchowych, ale bez mistycznego zadęcia, prostych, ale nie banalnych. Książka nie moralizuje, nie indoktrynuje i nie ucieka w ezoterykę. Zamiast tego zaprasza do wewnętrznej pracy, pokazując, jak mistrzowie rozumieją świadomość, zdrowie, relacje, cierpienie i przebudzenie.

To lektura dla tych, którzy szukają esencji — nie teorii, lecz praktyki życia w większym kontakcie z tym, co prawdziwe.

Autor: Jacek Miklasiewicz

Wydawnictwo: Sifu.pl

Rok wydania: 2023

ISBN: 978-83-67995-01-6

Wydanie: Kolekcjonerskie


Opinie czytelników o „Psychologii Naturalnej”:


„Czysty konkret, żadnego lania wody.”

Zbiór krótkich esejów, które zadziwiają wewnętrzną równowagą i głębią. Każde słowo nasycone wiedzą i doświadczeniem autora. To książka, która nie mówi o duchowości – ona ją budzi.

„Jak spacer po ogrodach Szeherezady.”

Każdy rozdział odkrywa nową historię o cudach rzeczywistości – od mikroorganizmów po symbole, od fizyki po Shen. Lektura staje się podróżą w głąb istnienia – i samego siebie.

„Nie pisana pod dyktando wydawnictw, lecz pod dyktando prawdy.”

To nie mainstream. To nie ezoteryka z kiosku. To głęboka mądrość, podana klarownie, bez taniego mistycyzmu. Książka, która nie chce się podobać – tylko działać.

„Małe arcydzieło.”

„Jak trzepot skrzydeł mewy nad oceanem” – tak opisuje ją jeden z czytelników. I trudno się z tym nie zgodzić. Ta książka nie tylko zapada w pamięć – ona zostaje w człowieku.



📘Szamańskie rozmowy

To książka autorstwa napisana we współpracy z Klaudią Zabrydną — uczennicą i rozmówczynią w duchowym dialogu, który porusza, inspiruje i zostaje w sercu na długo.

Szamańskie rozmowy to intymny, niespieszny dialog o świadomości, relacjach, emocjach i codziennym życiu. To książka niezwykła — szczery i żywy zapis rozmowy pomiędzy uczennicą a badaczem, prowadzony bez zbędnego patosu, ale z głębi wieloletnich studiów nad kulturami tradycyjnymi i systemami pracy wewnętrznej.

Publikacja osadzona jest w perspektywie antropologii kulturowej, ale nie jest próbą neutralnego przekładu. To raczej odpowiedź — szczera i pogłębiona — osoby, która przez wiele lat studiowała różne tradycje i systemy wewnętrznej pracy. Książka prezentuje alternatywne spojrzenia i odpowiedzi, które ukształtowały się w wyniku długiego procesu refleksji nad duchowością, praktyką i sensem ludzkiego doświadczenia.

Współautor nie rości sobie prawa do reprezentowania tych systemów, lecz — rozumiejąc ich kontekst kulturowy — odpowiada na pytania stawiane przez uczennicę w sposób autentyczny, wnikliwy i często bardzo bezpośredni.

Forma dialogu czyni książkę przystępną, a zarazem głęboko poruszającą. To nie wykład ani poradnik, lecz rozmowa, która prowadzi ku refleksji i wewnętrznemu przebudzeniu. Jak piszą czytelnicy: każdy rozdział „otwiera, inspiruje, niekiedy rozbraja i zostaje na długo w sercu i głowie”.

Jedną z największych wartości tej książki jest jej autentyczność. To nie tłumaczenie zagranicznego guru ani akademicki wykład. To głos polskiego badacza — obecnego tu i teraz, znającego lokalny kontekst, język i doświadczenie. To propozycja głębokiej rozmowy, która nie musi szukać odpowiedzi gdzie indziej — bo wiele z nich mamy już u siebie.

Autorzy: Klaudia Zabrydna, Jacek Miklasiewicz

Wydawnictwo: Sifu.pl

Rok wydania: 2025

ISBN: 978-83-67995-00-9

Wydanie: Kolekcjonerskie (numerowane egzemplarze)

Po „Psychologii Naturalnej” – pozycja obowiązkowa, aczkolwiek stanowiąca w pełni autonomiczną książkę. Można ją czytać niezależnie.


Publikacje informatyczne Jacka Miklasiewicza

Jeszcze na początku XXI wieku, kiedy profesjonalna grafika 3D dopiero zdobywała popularność w Polsce, Jacek Miklasiewicz publikował praktyczne podręczniki do jednego z najważniejszych programów tej epoki — 3ds Max. Książki te były szeroko wykorzystywane przez studentów i nauczycieli informatyki, stanowiąc realne wsparcie w nauce modelowania, animacji i pracy z przestrzenią 3D. Wydane przez Helion — jedno z największych polskich wydawnictw informatycznych — przez lata pełniły rolę pomostu między wiedzą techniczną a twórczą ekspresją. Dziś autor wykorzystuje doświadczenia z grafiki 3D m.in. w montażu wideo oraz wizualizacji projektów interdyscyplinarnych.

📘 3DS MAX 4. Ćwiczenia praktyczne

  • Autor: Jacek Miklasiewicz
  • Wydawnictwo: Helion
  • Rok wydania: 2001
  • Liczba stron: 117
  • ISBN: 9788371974519
  • Opis: Książka przeznaczona dla osób początkujących i średnio zaawansowanych w obsłudze aplikacji 3D. Zawiera zestaw ćwiczeń pomagających zrozumieć zasadę działania programu 3DS MAX 4 oraz nauczyć się rozwiązywać związane z nim problemy.

📘 3ds Max 5. Ćwiczenia praktyczne

  • Autor: Jacek Miklasiewicz
  • Wydawnictwo: Helion
  • Rok wydania: 2003
  • Liczba stron: 127
  • ISBN: 8371978693
  • Opis: Publikacja dostarcza w formie ćwiczeń niezbędnych informacji do rozpoczęcia tworzenia własnych animacji i modeli 3D w programie 3ds Max 5. Przystępny język i praktyczne przykłady sprawiają, że książka do dziś zachowuje wartość edukacyjną.

Publikacje książkowe w przygotowaniu

📘 Transcendencja

  • Autor: Jacek Miklasiewicz
  • Planowany rok wydania: 2027
  • Liczba stron: ok. 140
  • Opis: Książka Transcendencja to efekt wieloletnich badań filozoficznych, antropologicznych i egzystencjalnych, prowadzonych na styku kultury, duchowości i nauki. Autor — z wykształcenia psycholog i specjalista w zakresie zarządzania, z doświadczeniem technicznym oraz praktyką w obszarze rozwoju osobistego i kulturowego, badacz systemów kulturowych — podejmuje próbę nowoczesnego ujęcia zjawiska transcendencji. Publikacja bazuje na powstającej rozprawie doktorskiej, ale została opracowana w formie przystępnej dla szerszego odbiorcy. To książka dla tych, którzy zadają pytania o granice poznania, sens istnienia i przyszłość człowieka w świecie łączącym duchowość z technologią. Publikacja stworzona w stylu akademickim, z bogatymi przypisami i bibliografią.


Zainteresowania i hobby


Poza pracą psychologiczną pasjonuję się filozofią wschodu, naturopatią, elektroniką i projektowaniem układów, programowaniem (w językach takich jak C++, PHP, JavaScript i asembler), a także laserami, mechaniką precyzyjną i hydrauliką przemysłową. Jestem licencjonowanym krótkofalowcem. Łączę techniczne zainteresowania z humanistycznym podejściem do człowieka i świata.

Muzyka to kolejna z moich pasji — amatorsko komponuję krótkie utwory, które nawiązują do muzycznego stylu retro i stylu komputerowej demosceny. Wybrane kompozycje można odsłuchać poniżej:


    • Utwór 1: Back in Time by Plexa of FCI

    • Utwór 2: Space 3026+

    • Utwór 3: Plexa Orchestral

    • Utwór 4: Moon Garden


    Jestem również fundatorem i Prezesem Zarządu Fundacji Retrotech – wspieram działania na rzecz zachowania dziedzictwa technologicznego i retroinformatycznego.

Powrót do strony głównej